Pomoc: Alkoholizm, Lekomania, Narkomania; Forum : Choroba Światopoglądu - Pomoc: Alkoholizm, Lekomania, Narkomania; Forum

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Choroba Światopoglądu Wpływ alkoholu na sposób myślenia i postrzegania świata

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Majkel 

  • Wyświetl blog
  • Grupa: Moderators
  • Postów: 1327
  • Rejestracja: 16-październik 14

Napisano 30 marzec 2015 - 10:44

Alkoholizm jest chorobą światopoglądu - na takie stwierdzenie trafiłem w super książeczce pt "Trzeźwe myśli".

Genialne stwierdzenie! Po głębokim zastanowieniu mogę się pod nim podpisać obiema rękami.
Alkoholik to człowiek, który ma chory pogląd na świat. Ja z takim chorym światopoglądem
żyłem przez ładnych kilkanaście lat. Jednym z błędnych założeń było to, że świat powinien
się kręcić tak jak ja bym sobie tego życzył. Stawiałem siebie w epicentrum wszechświata
i czekałem na należne mi, li tylko z tytułu urodzenia, splendory i prezenty od losu.
Uważałem się za wybitną jednostkę, która ma tak wiele do zaoferowania innym, kogoś wyjątkowego,
geniusza wręcz! Z czasem, kiedy moja choroba alkoholowa rozkwitała a nic z tych moich wielkich
oczekiwań się nie spełniało, rozpoczęło się życie w coraz większej frustracji. Coraz częściej
czułem się nierozumiany przez innych, odrzucany. Miałem coraz większe pretensje do świata,
że mnie nie potrzebuje, że się na mnie nie poznał, że wręcz mnie wyklucza.
Z poczuciem klęski i upokorzenia, z poczuciem całkowitej bezsilności, wchodziłem po osiągnięciu
swojego dna na drogę trzeźwości. Kiedy dzięki łasce otrzeźwienia, olśnienia wręcz, dotarłem do
ludzi profesjonalnie pomagających alkoholikom a potem na mityngi AA, dowiedziałem się tam, że
Bóg istnieje naprawdę i że nie ja nim jestem. I że jeśli chcę dalej żyć, powinienem za wszelką
cenę pracować nad zmianą swojego chorego światopoglądu. Uczestnictwo w terapii i w mityngach AA,
praca nad wdrożeniem w swoje życie programu zdrowienia zwanego 12 krokami, zaczęła z czasem przynosić
rezultaty. Nie był to łatwy i bezbolesny proces. Mało tego - kiedy czasem zaniedbam się w pracy nad sobą,
odpuszczę sobie na dłuższy czas mityngi, to stare, chore myślenie powraca.
Zbawiennym lekarstwem dla mnie są inni ludzie, którzy poradzili sobie z tą chorobą. Udział w mityngach AA
pozwala mi sobie przypomnieć, że pokora jest najlepszą drogą do udanego, zrównoważonego,
trzeźwego życia.
Kiedy wspominam tamte, słusznie minione czasy, i przyglądam się temu jaką ewolucję przeszedł mój pogląd na świat,
nie mogę wyjść ze zdziwienia. To są dwa różne światy, wręcz będące na dwóch biegunach!

I jeszcze jedna obserwacja z życia alkoholików: kilkakrotnie miałem możliwość przyjrzeć się, jak u człowieka
trzeźwiejącego nawet wiele lat, natychmiast po zapiciu zmienia się jego światopogląd - jakby w momencie jakaś
niewidzialna siła wycięła mu ten nowy światopogląd i w to miejsce wszczepiła mu stary!
Te obserwacje, jak i moje dzisiejsze widzenie świata, skłaniają mnie do tego, aby o swój nowy światopogląd dbać
niestrudzenie, każdego dnia. (8)

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   mal.kaz 

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 147
  • Rejestracja: 28-grudzień 14

Napisano 30 marzec 2015 - 15:50

Dopiero we Wspólnocie AA nauczyłem się inaczej postrzegać otaczającą mnie rzeczywistośc.Nawet wtedy kiedy nie piłem ,były takie okresy w moim życiu,dalej chciałem zmieniać świat i ludzi mnie otaczających,bez widocznego efektu,chodziłem zły,obrażony na wszystkich i wszystko.Przecież to ja byłem wyjątkowy ,najzdolniejszy ,najmądrzejszy a tu nikt mnie nie słucha więc wracałem do picia,oszukując siebie.Na Mitingach uświadomiłem sobie ,że niczego ani nikogo nie zmienię,ale mogę zmienić siebie,swój stosunek do otaczającego mnie świata i ludzi,nie jest proste zadanie,wymaga szczerości wobec siebie,nazwaniu rzeczy po imieniu,bez krętactwa i mataczenia.Myślę że jest to możliwe,pracuję nad tym co dziennie.
Modlitwa o Pogodę Ducha przypomina mi o tym co mogę zmienić ,czego nie mogę zmienić,uczy mnie pokory.Każdy Miting wnosi coś nowego do mojego życia,są ludzie z długim stażem trzeźwości,to od nich czerpię najwięcej.Pogody Ducha.

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych