Pomoc: Alkoholizm, Lekomania, Narkomania; Forum : Do Przyjaciela - Pomoc: Alkoholizm, Lekomania, Narkomania; Forum

Skocz do zawartości

  • 4 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Do Przyjaciela

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   Marek 

  • Wyświetl blog
  • Grupa: Moderators
  • Postów: 259
  • Rejestracja: 22-kwiecień 11

Napisano 16 maj 2013 - 21:33

 Użytkownik Iwona dnia 21 luty 2013 - 21:03 napisał


Archaiol Jeremiel
ten aniol pomaga i podpowiada jak rozmiec sny.

Ważne jest, byśmy regularnie zastanawiali się nad swoim osobistym i duchowym rozwojem,
bo tylko wtedy bedziemy mieli szanse w odpowiedniej kolejnosci udawac sie w tej 'podrozy', ktora prowadzi nas do jedosci ze soba i z Bogiem.
(cdn)


I tyle zdążyłe przeczytać, ale to sedno sprawy. Pozdrawiam Cę Iwonko i czekam na dalszy ciąg mądrości

Alkohol i inne moje uzależnienia dawały mi złudzenie, że wszystko jest w porządku!!!

Nigdy nie wiesz, od czego jesteś uzależniony, dopóki sobie tego nie odmówisz.

#22 Użytkownik nie jest zalogowany   Iwona 

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 481
  • Rejestracja: 10-luty 12

Napisano 22 maj 2013 - 20:23

ODPUSCIC SOBIE:
Odpuszczanie sobie wywodzi sie z jednej z trzech drog do osiagniecia madrosci, ktorych zwolennikiem jest Dan Millman, a sa nimi: humor, paradoks i zmiana.

Gdy juz nam na czyms przestaje zalezec, to cos sie wydarza.

Odpuszczanie sobie oznacza odpoczynek dla naszego Aniola Stroza.
Kiedy nikt juz niczego od niego nie wymaga, moze wreszcie popracowac w spokoju.
Nie istnieje nic, co byloby konieczne.

Prawdziwego szczesia dostarczaja wydarzenia nieoczekiwane, ktore znacznie wykraczaja po za obszar marzen.

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   Iwona 

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 481
  • Rejestracja: 10-luty 12

Napisano 10 czerwiec 2013 - 13:59

Co robia anioly:
wg Zlotej Legendy Jakuba de Voragine (1230-1298)
-kazdy czlowiek ma dwa anioly: jednego zlego, ktory ma go wyprobowac, i jednego dobrego, by nim sie opiekowal.

Zadanie dobrego aniola polega na sprawowaniu pieczy nad czlowiekiem we wszystkich fazach jego zycia: od dziecinstwa az po grob.

"Wszyscy aniolowie zostali zeslani dla naszego dobra: najwyzsi tym, co ponizej, ci- tym co najnizej, a ci co najnizej nam."
(to bardzo rewolucyjny poglad, jak na owe czasy)!


Zadaniem dobrych aniolow jest przygotowanie najlepszej drogi dla naszych dusz i bezpieczne doprowadzenie do nieba, a zlych skuteczne utrudnianie tego.

Poki jestesmy na ziemi, dobre anioly niosa nam pocieszenie w utrapieniach i daja sily do pokonania przaszkod na naszej drodze.
wprawdzie nie zawsze moga wybawic nas z kazdej oprescji, lecz przynajmniej staraja sie dac nam cierpliwosc, bysmy potrafili zniesc to, co nam pisane.
"uladzaja dusze i pomniejszaja jej cierpienie i chorobe".



wg Tomasza z Akwinu (1225- 1274)

"Aniol moze oswiecic mysl czlowieka, wzmacniajac zdolnosc jego postrzegania i wnoszac w jego zasieg pewne prawdy, ktore moga kontemplowac wlasciwie tylko anioly"


cdn.

#24 Użytkownik nie jest zalogowany   Iwona 

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 481
  • Rejestracja: 10-luty 12

Napisano 16 czerwiec 2013 - 19:28

Archaniol Michal pomaga przezwyciezyc zla energie- 'calo bolesne'.


"Dopoki umiejetnosc bycia w 'Tu i Teraz' jest Ci niedostepna, kazde bolesne emocjonalnie doznanie pozostawia po sobie osad cierpienia.
Zyje ono w Tobie jeszcze dlugo po fakcie, miesza się z zadawnionym bolem, ktory wczesniej w sobie miales, i wrasta w umysl i cialo.
Zasada ta oczywiscie dotyczy takze wszystkiego, co wycierpiales w dziecinstwie z powodu nieswiadomosci swiata, w ktorym zdarzylo Ci sie urodzic.
Z nagromadzonego bolu powstaje negatywne pole energetyczne, wypelniajace Twoje cialo i umysl.

Z bolu emocjonalnego powstaje – 'cialo bolesne' – skumulowana, bolesna energia.



Czesto bywa to przyczyna schorzen i nieszczesliwych wypadkow.
Niektore 'ciala bolesne' doprowadzaja swoich zywicieli do samobojstwa.

Czasem wydaje Ci sie, ze sie dobrze znasz, i nagle stajesz oko w oko z tym obcym tworem – nagromadzonym w Tobie bolem, gniewem i tozsamoscią ofiary.


Wazne jest obserwowanie swoich wlasnych zachowan.

Zauwazaj w sobie wszelkie przejawy niezadowolenia: irytacje, zniecierpliwienie, zasepienie, chec czynienia krzywdy, gniew, przygnebienie.
Moga one znaczyc, ze 'cialo bolesne' probuje zbudzic sie z uspienia.


Cialo bolesne walczy o przetrwanie – tak jak kazdy “byt”.
Przetrwac zdola tylko pod warunkiem, ze skloni Cie, abys bezwiednie z nim sie utozsamił.


Moze wtedy przejac wladze, „stac sie Toba” i za Twoim posrednictwem zyc.
Bedzie sie zywilo kazdym doznaniem, ktore wibruje pokrewna mu energia – wszystkim, co rodzi nowy bol pod jakakolwiek postacia: gniewu, skłonnosci niszczycielskich, nienawisci, rozpaczy, dramatycznych emocji, przemocy, a nawet choroby.

Bol moze zywic sie tylko bolem.

Z chwila gdy 'cialo bolesne' przejmie wladze nad Toba, Twoj apetyt na bol wzrosnie.

Staniesz sie ofiara lub oprawca.

Warunkiem przetrwania 'ciala bolesnego' jest Twoje bezwiedne utozsamienie z nim i nieswiadomy lek przed konfrontacja z bolem, ktory w Tobie zyje.
Ale jesli nie spojrzysz temu bolowi prosto w oczy, bedziesz musial raz po raz na nowo go przezywac.

'Cialo bolesne' moze Ci sie wydawac niebezpiecznym potworem, na ktorego nie masz odwagi spojrzec, ale to tylko zwiewne widmo, nie oprze sie Twojej przytomnosci.
Wedlug niektorych nauk duchowych wszelki bol to w gruncie rzeczy – tylko zludzenie."

#25 Użytkownik nie jest zalogowany   Marek 

  • Wyświetl blog
  • Grupa: Moderators
  • Postów: 259
  • Rejestracja: 22-kwiecień 11

Napisano 20 czerwiec 2013 - 08:30

 Użytkownik Iwona dnia 08 luty 2013 - 08:44 napisał

http://www.youtube.c...h?v=_itg0ZHVe3w

Siedzę i czekam.
Czy jakiś anioł rozmyśla nad moim losem?
I czy on wie, dokąd zmierzam, gdy siwieje i starzeje się?
Chce wierzyc,ze moje zbawienie
pomoze rozwinąć się Jego skrzydłom.

Gdy leżę tak w moim łóżku,
myśli przebiegają mi przez głowę,
Dzieki aniolom wiem,ze milosc nie moze byc martwa
Dlatego kocham anioly!

Milosc daje mi ochrone.
Dużo miłości i uczucia,
Nie ważne, czy mam rację, czy jestem w błędzie.
Podazam z prądem wodospadu
Gdziekolwiek by mnie nie zabrał,
Wiem, że życie mnie nie złamie.
Kiedy zechce Ją wezwać, ona mnie nie porzuci.
Dlatego kocham anioly!


Kiedy czuję się słaba
I mój ból spaceruje wzdłuż jednokierunkowej ulicy,
Patrzę do góry
I wiem, ze zawsze będę obdarzona miłością.
I kiedy roście to uczucie,
Ona tchnie zycie w me cialo
Dzieki aniolom wiem, ze miłość nie moze byc martwa
Dlatego kocham anioly!

Milosc daje mi ochronę.
Dużo miłości i uczucia,
Nie ważne, czy mam rację, czy jestem w błędzie.
Podazam z prądem wodospadu
Gdziekolwiek by mnie nie zabrał,
Wiem, że życie mnie nie złamie.
Kiedy zechce ją wezwać, ona mnie nie opuści.
Kocham anioły wobec tego.

(tlumaczenie I.)


Pozdrawiam Cię Iwomko. Ponad 1000 wejść w tak krótkim czasie to dowód na to że ludzie potrzebują duchowych doznań. Dziękujemy Ci, ze dzięki tobie możemy je doświadczać.

Alkohol i inne moje uzależnienia dawały mi złudzenie, że wszystko jest w porządku!!!

Nigdy nie wiesz, od czego jesteś uzależniony, dopóki sobie tego nie odmówisz.

#26 Użytkownik nie jest zalogowany   Iwona 

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 481
  • Rejestracja: 10-luty 12

Napisano 20 czerwiec 2013 - 11:01

Dziekuje Marku za taka piekna pochwale.
Mysle, ze kazdy z nas, jezeli szuka, to znajdzie, czego potrzebuje. Doznan duchowych tez.
Ja zamieszczam na stronach Forum takie moje przemyslenia i male radosci i przyjemnosci.
Bardzo mnie cieszy, gdy Ktos jeszcze czyta moje wpisy!

Załączone pliki



#27 Użytkownik nie jest zalogowany   Iwona 

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 481
  • Rejestracja: 10-luty 12

Napisano 20 czerwiec 2013 - 13:53

Dla Tych, co nie sa zalogowani:
"Wszystko jest energia, wszystko.
Dostroj sie do czestotliwosci tego, czego pragniesz, a w nieunikniony sposob stanie sie to twoja rzeczywistoscia.
Nie moze byc inaczej, to nie filozofia, to fizyka."
Albert Einstein

#28 Użytkownik nie jest zalogowany   Iwona 

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 481
  • Rejestracja: 10-luty 12

Napisano 12 styczeń 2014 - 18:13

http://www.youtube.c...h?v=R-b_qMb0Q0Q

Nie chcę mojej wolności!!!
Nie ma powodów, aby żyć ze złamanym sercem!

To jest trudna sytuacja,
Za którą winię tylko siebie,
To tylko pojedynczy fakt z życia,
Który może przydarzyć się każdemu.

Wygrywasz - Przegrywasz
To ryzyko, które podejmujesz wraz z miłością.
O tak - zakochałem się
A ty teraz mówisz, że to koniec, więc rozpadam się

To ciężkie życie,
By być razem prawdziwymi kochankami,
By kochać i żyć wiecznie w swoich sercach
To długa, trudna walka,
Aby nauczyć się opiekować sobą nawzajem,
Aby zaufać sobie od samego początku,
Kiedy jesteś zakochany.

Próbuję poskładać połamane części,
Próbuję walczyć ze łzami,
Mówią, że to tylko stan umysłu,
Ale to się przydarza każdemu.

Jakże to boli - głęboko w środku,
Kiedy miłość przytrze Ci nosa.
Życie jest ciężkie - w samotności
Teraz czekam na coś co spadnie z niebios
Czekam na miłość!!!

Tak, to trudne życie,
Dwoje kochanków razem,
By kochać i żyć wiecznie w swoich sercach
To długa, trudna walka,
Aby nauczyć się opiekować sobą nawzajem,
Aby zaufać sobie od samego początku,
Kiedy jesteś zakochany.

Tak, to trudne życie.
W świecie pogrążonym w smutku
są ludzie poszukujący miłości w każdy możliwy sposób.
To długa, trudna walka,
Ale ja zawsze żyję dniem jutrzejszym,
Patrzę w przeszłość i mówię - ,,robiłem to dla miłości,
Tak, robiłem to dla miłości- dla miłości- och, robiłem to dla miłości''...




#29 Użytkownik nie jest zalogowany   Iwona 

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 481
  • Rejestracja: 10-luty 12

Napisano 18 styczeń 2014 - 12:12

„Czasem w życiu sprawy mogą przybrać taki obrót,
że niektórzy zaczynają mówić: „Ta sytuacja byłaby próbą cierpliwości dla jakiegoś świętego.
Ale ja nie jestem świętym! Mam tego dość. Dziękuję bardzo!”
Gdy dla każdego z was przyjdzie taki czas,
a dzieje się tak wciąż i wciąż w ludzkim doświadczaniu,
mimo wszystko pozostańcie cierpliwi i dajcie temu trochę czasu.
Dlaczego?
Ponieważ te okresy próby są waszymi drogami,
okazjami i testami na waszej ścieżce ku wewnętrznej Boskości, ku Bogu.




Jeśli jesteście uważni
i uda wam się wyjść poza głupi umysł
– jak powiedział Swami Vishwananda w jednym ze swych ostatnich przemówień
– oraz zwrócicie się ku swemu sercu,
wtedy Boska interwencja,
inspiracja oraz odpowiedzi na wszystkie wasze pytania staną się dla was dostępne.
A jeśli jesteście podwójnie uważni,
bardzo często ktoś,
kogo znacie,
stanie się dla was instrumentem Boga,
aby zapewnić wam uniwersalny klucz,
który odblokuje w was odpowiedzi na męczące was pytania odnośnie doświadczeń życiowych.”





#30 Użytkownik nie jest zalogowany   Iwona 

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 481
  • Rejestracja: 10-luty 12

Napisano 07 luty 2014 - 22:10

http://www.youtube.c...e&v=M4SJ1vy9p2Y

#31 Użytkownik nie jest zalogowany   Iwona 

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 481
  • Rejestracja: 10-luty 12

Napisano 02 czerwiec 2014 - 14:39

Rudolf Steiner austiacki filozof i mistyk;

według niego człowiek powstaje w momencie wtajemniczenia, osiągnięcia poznania tego, co astralne.

Dopóki doświadczenie nie wykracza poza sferę zjawisk fizycznych, byt ludzki jest niemożliwy.

Istota rozumująca może zrealizować swoje przeznaczenie stania się czysto ludzką za sprawą swojej wewnętrznej władzy – myślenia.

Myślenie to jedyna metoda antropozofii, narzędzie i kierunek ewolucji jednostki społecznej.

Indywidualizujące się myślenie, wzrost jego napięcia i natężenia, jego charakter kontemplacyjny i obiektywizujący manifestujący się przez zaangażowanie w myśleniu prowadzi do wtajemniczenia,

do zrealizowania jakości ludzkiej.

Wieczna prawda i wieczne piękno (terminy uzywane przez Steinera) są istotą każdej prawdy i każdego piękna, przez co magnetycznie oddziałują poprzez każdą prawdę i każde piękno.

Prawdziwy sukces polega na eksploracji „światów wyższych”, poznanie odpowiedzi na pytania „skąd przychodzę?”, „czym jestem?”, „dokąd zmierzam?”

. Dopiero tym, którzy osiągnęli tę wiedzę antropozofia daje prawo nazywać się ludźmi.

Tutaj Steiner wymienia kilka członów osobowości ludzkiej więcej, niż uczeni i artyści: ciało eteryczne, ciało astralne, jaźń czuciowa, jaźń myśląca oraz jaźń świadoma.

Dopiero poznanie całego procesu powstawania osobowości, trwania i zanikania czyni z jednostki społecznej jednostkę ludzką.

  • Ciało eteryczne: sobowtór energetyczny, „duch” ciała fizycznego, narzędzie życiowe sfery fizycznej, bez której powłoka fizyczna uległaby rozpadowi.
  • Ciało astralne: narzędzie egzystencji tuż po śmierci fizycznej. Ten, kto poznaje swoje ciało astralne osiąga kontakt ze zmarłymi, żyjącymi w astralnym świecie.
  • Jaźń czuciowa, jaźń myśląca i jaźń świadoma: narzędzia, które przeżywają śmierć ciała astralnego, i pozwalają na świadome istnienie w „świecie duchów”, jak go nazywa Steiner.
  • Reinkarnacja: prawo cyklicznego tworzenia nowych ciał: astralnego, eterycznego i fizycznego oraz zstępowania w nie jaźni na czas egzystencji aż do momentu oświecenia, gdy reinkarnacja nie jest potrzebna.
Pomimo wielu możliwości przeżyć w różnych światach, ostateczną dyscypliną antropozofii jest duchowość.

W duchowości człowiek przeżywa to, co wieczne, doświadcza boskości, która raz na zawsze zbawia go i wyzwala.

Jest to przeżycie Wyższego Ja, które kładzie kres egoizmowi.

. Życie duchowe jest wewnętrznym aspektem wtajemniczenia; tak, jak na zewnętrznych poziomach człowiek przechodzi proces wtajemniczenia w światy coraz bardziej duchowe, wewnątrz osiąga stan czysto duchowy.

Dlatego też ewolucja ludzka to raczej rozwój duchowy, niż materialny, a natura zmian antropozoficznych jest duchowa, nie-cielesna.

Oczywiście, że zmiany w światach subtelnych, leżących bliżej istoty rzeczywistości, wpłyną na świat niższy, i vice versa (tak rozwija się świat, na zasadzie wibracji), to jednak nie materia, a duch stanowi istotę każdego Ja.

Cała nadzieja pozytywnych zmian w świecie leży w uduchawianiu się człowieka.

#32 Użytkownik nie jest zalogowany   tadeusz 

  • PipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 37
  • Rejestracja: 31-marzec 12

Napisano 02 czerwiec 2014 - 22:26

tak

 Użytkownik Iwona dnia 07 luty 2014 - 22:10 napisał



#33 Użytkownik nie jest zalogowany   Iwona 

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 481
  • Rejestracja: 10-luty 12

Napisano 04 czerwiec 2014 - 19:42


Doktryna antropozoficzna
Antropozofia Rudolfa Steinera jest metodą poszerzenia świadomości. Ma źródła w okultyzmie i ezoteryce i zawiera elementy gnostycyzmu i różokrzyżostwa. Akceptuje astrologię i reinkarnację, z tą jednak różnicą, iż Steiner uważał, że astrologię należałoby przekształcić w astrozofię i że ludzie reinkarnują się wyłącznie w ramach gatunku ludzkiego, nie zaś, jak w religiach wschodnich, w ramach wszystkich istot żywych. Według Steinera, było dwóch Jezusów, gdyż ewangelie w różnych miejscach sobie przeczą, jeden miałby być Jezusem natańskim, który był reinkarnacją Kryszny, drugi Jezus salomonowy miałby być reinkarnacją Zaratusztry, a Chrystus, który według antropozofii jest duchem słonecznym, który uciekł z ziemi przed żywiołem wody na Słońce, w Jezusa wcielić miał się dopiero podczas chrztu. W wieku 12 lat Jezus salomonowy wstąpił w natańskiego i od tej pory był już tylko jeden Jezus natański, który podczas śmierci na krzyżu połączył się z ziemią, która stała się jego ciałem. Antropozofia uważa Chrystusa za bóstwo słoneczne, gdyż tuż przed 25 grudnia ma co roku miejsce przesilenie zimowe, toteż w wielu religiach ten dzień był dniem narodzin bóstw słonecznych. Według Steinera, człowiek może prowadzić tego rodzaju badania, rozwinąwszy w sobie zdolność jasnowidzenia. Fundamentalnym dziełem antropozofii jest Wiedza tajemna w zarysie, opisująca przyszłe losy Ziemi i ludzkości.

Sam Steiner tak definiował antropozofię:

Przez antropozofię rozumiem naukowe badanie świata duchowego, które przekracza jednostronność zarówno czystego przyrodoznawstwa, jak i zwykłej mistyki, i które – zanim podejmie próbę wniknięcia w świat ponadzmysłowy – w poznającej duszy rozwija najpierw nieznane jeszcze zwykłej świadomości i zwykłej nauce siły, jakie wniknięcie takie umożliwiają.W antropozofii występuje podział na ja, ciało astralne, ciało eteryczne i ciało fizyczne, a także na ciało, duszę i ducha.

W antropozofii bardzo ważna jest zasada "łączenia Nieba z Ziemią" (przemiany duchowej Człowieka i Natury), jak i antropozoficzna historiozofia, według której w procesie rozwoju człowieka pierwszą fazą była faza ścisłego związku człowieka ze światem duchowym (dominacja Bóstwa nad człowiekiem), w fazie drugiej rozpoczął się proces emancypacji człowieka (rozwój filozofii i nauki z techniką), w której stał się względnie niezależnym podmiotem ("ja"), w fazie trzeciej zaś, która zaczęła się w naszych czasach, zadaniem człowieka jest poznawczy powrót do świata duchowego – bezpośredniego kontaktu z Bogami – z zachowaniem podmiotowości i wolności (człowiek jako współpracownik Bóstwa).

Istota rozumująca może zrealizować swoje przeznaczenie stania się czysto ludzką za sprawą swojej wewnętrznej władzy – myślenia. Myślenie to jedyna metoda antropozofii, narzędzie i kierunek ewolucji jednostki społecznej. Indywidualizujące się myślenie, wzrost jego napięcia i natężenia, jego charakter kontemplacyjny i obiektywizujący manifestujący się przez zaangażowanie w myśleniu prowadzi do poznania. By jednak zgodzić się z tą częścią teorii Steinera potrzebujemy przyjąć a prori to, że sam osiągnął coś tą drogą.

Gdy zaczynamy myśleć w sposób odpowiadający "wiecznej prawdzie" i "wiecznemu pięknu" (terminy używane przez Steinera), dochodzi do pogrążania się w poznaniu tajemnym. Wieczna prawda i wieczne piękno są istotą każdej prawdy i każdego piękna, przez co magnetycznie oddziałują poprzez każdą prawdę i każde piękno. Steiner dużo miejsca poświęcał rozwojowi nauk i sztuk. Jednakże nie na tym kończy się antropozofia. Prawdziwy sukces polega na eksploracji "światów wyższych", poznanie odpowiedzi na pytania "skąd przychodzę?", "czym jestem?", "dokąd zmierzam?". Dopiero tym, którzy osiągnęli tę wiedzę antropozofia daje prawo nazywać się ludźmi. Tutaj Steiner wymienia kilka członów osobowości ludzkiej więcej, niż uczeni i artyści: ciało eteryczne, ciało astralne, jaźń czuciowa, jaźń myśląca oraz jaźń świadoma. Dopiero poznanie całego procesu powstawania osobowości, trwania i zanikania czyni z jednostki społecznej jednostkę ludzką.

Ciało eteryczneciało życiowe, ciało sił stanowiących "wzorzec" ciała fizycznego, narzędzie życiowe sfery fizycznej, bez której powłoka fizyczna uległaby rozpadowi.Ciało astralne, duszaduszne jestestwo, związane ze światem ludzkich odczuć, uczuć , emocji które można ująć w trzy kategorie: dusza czuciowa, rozumowa, świadomosciowa.Ja lub "jażń"pierwiastek duchowy, który pozwala odczuwać siebie jako indywidualna, samodzielną istotę; w ja żyje duchReinkarnacjaprawo cyklicznego tworzenia nowych ciał: astralnego, eterycznego i fizycznego oraz zstępowania w nie jaźni na czas egzystencji aż do momentu oświecenia, gdy reinkarnacja nie jest potrzebna.Pomimo wielu możliwości przeżyć w różnych światach, ostateczną dyscypliną antropozofii jest duchowość. W duchowości człowiek przeżywa to, co wieczne, doświadcza boskości, która raz na zawsze zbawia go i wyzwala. Jest to przeżycie Wyższego Ja, które kładzie kres egoizmowi. W chwili tego przeżycia człowiek nawiązuje kontakt z duchem, a właściwie jednostka społeczna staje się jednostką ludzką. Życie duchowe jest wewnętrznym aspektem wtajemniczenia; tak, jak na zewnętrznych poziomach człowiek przechodzi proces wtajemniczenia w światy coraz bardziej duchowe, wewnątrz osiąga stan czysto duchowy. Dlatego też ewolucja ludzka to raczej rozwój duchowy, niż materialny, a natura zmian antropozoficznych jest duchowa, nie-cielesna. Oczywiście, że zmiany w światach subtelnych, leżących bliżej istoty rzeczywistości, wpłyną na świat niższy, i vice versa (tak rozwija się świat, na zasadzie wibracji), to jednak nie materia, a duch stanowi istotę każdego Ja. Cała nadzieja pozytywnych zmian w świecie leży w uduchawianiu się człowieka. Lecz uczeń wiedzy tajemnej musi zdawać sobie sprawę już na początku drogi o swojej duchowej tożsamości i z tego, że powraca do ojczyzny ducha.

Jednym ze znanych obrońców antropozofii był filozof, profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego Owen Barfield, który wpływał poprzez prowadzony przez siebie dla studentów klub dyskusyjny na Tolkiena i C.S. Lewisa. Na pisma Steinera i jego antropozofię powołuje się także Andrew Welburn, również wykładowca Uniwersytetu Oksfordzkiego, autor m.in. dzieła Początki chrześcijaństwa. Antropozofią interesował się także noblista Saul Bellow, bardzo pozytywnie o antropozofii wypowiadała się szwedzka noblistka Selma Lagerlöf




#34 Użytkownik nie jest zalogowany   Iwona 

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 481
  • Rejestracja: 10-luty 12

Napisano 22 czerwiec 2014 - 18:33

"Smiech to moc uzdrawiania.

Przegania strach i sprawia, ze czujesz sie szczesliwszy, bardziej zdecydowany, rozluzniony.

Pamietaj, ze Anioly potrafia latac, gdyz traktuja siebie lekko.

Ty tez podchodz do problemow z dystansem i dostrzegaj zabawna strone wszystkich zdarzen.

smiej sie z samego siebie, smiej sie tez z innymi.

Kiedy sie odprezasz i smiejesz, Anioly podsuwaja Ci nowe pomysly, dzieki ktorym mozesz

nawet z problemu uczynic cos pozytecznego.

Smiech to promien Slonca., ktory rozprasza mrok.

Badz wiec wesoly i polen radosci"




#35 Użytkownik nie jest zalogowany   tadeusz 

  • PipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 37
  • Rejestracja: 31-marzec 12

Napisano 22 czerwiec 2014 - 19:04

smiech...

#36 Użytkownik nie jest zalogowany   tadeusz 

  • PipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 37
  • Rejestracja: 31-marzec 12

Napisano 22 czerwiec 2014 - 19:09



#37 Użytkownik nie jest zalogowany   Iwona 

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 481
  • Rejestracja: 10-luty 12

Napisano 23 czerwiec 2014 - 08:38

"Muzyke slusznie zwa mowa aniolow".

Thomas Carlyle (1793-1881)




#38 Użytkownik nie jest zalogowany   Iwona 

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 481
  • Rejestracja: 10-luty 12

Napisano 23 czerwiec 2014 - 16:07

Każda osoba, którą spotykasz w życiu, chce Cię nauczyć czegoś bardzo ważnego na Twój temat. Jeśli jesteś w konflikcie z kimkolwiek, bez wątpienia jesteś w konflikcie z jakąś częścią swojej osobowości. Jeśli zauważasz, że w relacjach, jakie nawiązujesz przewija się pewien określony schemat i wzór, lub występuje powtarzający się problem, oznacza to, że lekcja, którą masz do przerobienia jest szczególnie ważna. To nie osoba jest Twoim problemem, ale jej archetyp, który siedzi w Twojej głowie. "Zatem jaki jest Twój mit, mit, w którym naprawdę żyjesz?" ”

[ Carl G. Jung]



#39 Użytkownik nie jest zalogowany   Iwona 

  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 481
  • Rejestracja: 10-luty 12

Napisano 29 czerwiec 2014 - 13:04

http://www.youtube.c...t=RD8aY4guUSPK4

#40 Użytkownik nie jest zalogowany   tadeusz 

  • PipPipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 37
  • Rejestracja: 31-marzec 12

Napisano 02 lipiec 2014 - 00:05

chwila obecna przemija i przemija

Udostępnij ten temat:


  • 4 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 2
0 użytkowników, 2 gości, 0 anonimowych