Pomoc: Alkoholizm, Lekomania, Narkomania; Forum : Piciorys Piętnastolatki - Pomoc: Alkoholizm, Lekomania, Narkomania; Forum

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Piciorys Piętnastolatki

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Ania 

  • PipPip
  • Grupa: Members
  • Postów: 18
  • Rejestracja: 27-kwiecień 11

Napisano 26 czerwiec 2013 - 09:16

Na imię mi Dianę i jestem alkoholiczką (piętnastolatka)
Kiedy pierwszy raz przyszłam do AA, nie mogłam być alkoholiczką. To niemożliwe w wieku czternastu lat! Pierwszy raz piłam w wieku sześciu lat. Jako jedyna dziewczynka na troje rodzeństwa i jako najmłodsze dziecko, mogłam robić, co mi się podobało. Dzisiaj uważam, że byłam alkoholiczką od pierwszego drinka, ponieważ z tą chwilą ustawiłam swoje życie wg. alkoholicznego modelu. Żyłam w lęku przed dniem, w nienawiści, pretensjach, w świecie marzeń. Marzyłam, że mam sześć szaf pełnych ubrań i wszystkie dziewczyny mi zazdroszczą. W rzeczywistości byłam gruba, apodyktyczna i zazdrosna wobec innych. Nienawidziłam matki, bo dawała mi klapsy i nie pozwalała mi chodzić bez koszuli, jak chłopaki.
Wyprowadziliśmy się z tamtego miasta, zanim rozpoczęłam czwartą klasę. Byłam naprawdę samotna. Nie miałam przyjaciół, ani nie potrafiłam nawiązać przyjaźni. Wtedy spotkałam rówieśników, którzy palili, pili i brali narkotyki. Rodzice błagali mnie, bili, przekonywali. Ale — do cholery! — byli jedynymi ludźmi, którzy mieli mnie, a nigdy nie chcieli. Jedynymi, którzy wpędzili mnie w te wszystkie lata nieszczęść. Przyszedł czas odpłacić się im
— stwierdziłam.
Zaczęłam brać narkotyki i pić. Moja litość do siebie rozgorzała w pełni. Alkohol i narkotyki pomagały mi ją uśmierzyć. Ach!, to było naprawdę jak fatum. Seks też stał się bardzo ważny, ponieważ pragnęłam miłości. Dużo miłości! Myślałam, że stosunki rodzinne są moim problemem, więc zaczęłam chodzić do poradni, kościołów, psychoanalityków. Nie pomogło. No i wróciłam do alkoholu.
Zawsze chciałam gdzieś należeć. Wszystko, co grupa kazała mi zrobić, robiłam. Jednak nie podobało mi się to i chciałam z tego wyjść. Moje dno przyszło i powaliło mnie. Nie zeszłam niżej i odbiłam się od niego.
Skontaktowałam się z AA poprzez znajomą narkomankę. Była akurat czymś zajęta i nie towarzyszyła mi na mitingu. Zostałam. Spodobała mi się miłość, jaką mi tu okazano. Potrzebowałam jej. Zostałam pijana, pragnąc .być tu, wewnątrz, a nie na zewnątrz. W końcu, po 11 miesiącach, zaczęłam przerabiać program. Wszystko zaczęło się zmieniać i to było naprawdę piękne. Moje stosunki z rodzicami i innymi ludźmi są teraz wspaniałe. Miłość, jaką otrzymuję, oddaję alkoholikom, którzy jeszcze cierpią. Bóg — mój Bóg —jest bardzo cierpliwy. Dzięki mu za to. Chudnę teraz i czuję się świetnie (ważyłam ponad 90 kg).
Starzy ciągle spoglądają na mnie badawczo, ale ja wiem, że jestem alkoholiczką oraz co to oznacza. Czasem czuję się odrzucona, bo młodzież w naszej grupie to głównie małżeństwa i spotykają się często beze mnie. Jeśli Bóg zechce, to za około cztery lata też wyjdę za mąż i wówczas będę pamiętać, by zapraszać i tych młodych, którzy są samotni. Mój ojciec nadal pije, ale muszę pozwolić, by sprawy toczyły się naturalnym biegiem tak, jak chce Bóg. Może kiedyś Bóg znajdzie i jego. Jestem alkoholiczką i za dwa miesiące ukończę 16 lat.
Nie ma rzeczy niemożliwych

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych