Pomoc: Alkoholizm, Lekomania, Narkomania; Forum : Marihuana - Pomoc: Alkoholizm, Lekomania, Narkomania; Forum

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Marihuana

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   mmacu 

  • Grupa: Moderators
  • Postów: 70
  • Rejestracja: 16-maj 11

Napisano 30 marzec 2012 - 17:14

Prawdy i mity na temat narkotyków (marihuany).

Z doświadczenia wynika, że każdy kto zażywa narkotyki nie robi tego po to by zachorować – uzależnić się. Ktoś kto zażywa narkotyki, kojarzy je z czymś przyjemnym co pozwala mu zapomnieć o rzeczywistości, która z dnia na dzień staję się dla niego coraz trudniejsza. W końcu życie na trzeźwo wydaje się nie mieć sensu, a co za tym idzie sporadyczne zażywanie narkotyków zaczyna być codziennością.
Taki sposób funkcjonowania zmusza osoby uzależnione do racjonalizowania swoich zachowań względem brania narkotyków. W tym momencie taka osoba nie widzi oczywistych następstw swojego zachowania pod wpływem substancji psychoaktywnych, które rujnują mu życie rodzinne, społeczne i zawodowe, lecz znajduje wiele uzasadnień by ćpać dalej.
Poprzez taki sposób myślenia, który nazywa się „systemem iluzji i zaprzeczeń”, powstaje wiele mitów na temat zażywania narkotyków. Oto kilka, które uważam za najbardziej popularne:

MIT nr 1
- Marihuana nie uzależnia, nie jest narkotykiem.

Uzależnienie fizyczne jest bardzo słabo odczuwalne. Wystarczy kilka dni, by się z niego wyzwolić. Natomiast uzależnienie psychiczne jest bardzo silne, co związane jest z rozpuszczaniem THC (substancja psychoaktywna zawarta w marihuanie) w tłuszczach, a nie w wodzie, więc nie można jej tak łatwo wypłukać z organizmu tylko uwalnia się wraz ze spalaniem tkanki tłuszczowej co może trwać nawet rok.
Po odstawieniu marihuany po długotrwałym jej paleniu pojawia się zespół abstynencyjny, który objawia się następującymi cechami:
Ciągłe rozdrażnienie, niechęć do życia, senność lub bezsenność, bóle głowy, spadek aktywności fizycznej, zaburzone odczuwanie przyjemności (seks już tak nie cieszy, muzyka tak się nie podoba, filmy są nudne). To wszystko sprawia, że trzeźwość staje się niewyobrażalnie trudna. W ten sposób uzależniony mózg krzyczy o kolejną dawkę THC.
THC wpływa na naszą świadomość i jak widać nawet po jej odstawieniu człowiek nie jest sobą, dlatego MARIHUANA JEST NARKOTYKIEM, KTÓRY UZALEŻNIA.

MIT nr 2
- Marihuana nie jest szkodliwa.

W dymie z palonej marihuanie znajdują się substancje smoliste, które przy długotrwałym jej paleniu uszkadzają górne drogi oddechowe (krtań, oskrzela), płuca, wątrobę i mięsień sercowy.
Częste i kilku letnie palenie marihuany może powodować raka (Fligiel i in., 1988) – dym konopii jest bardziej kancerogenny, niż dym nikotynowy (Jones, 1980), w dodatku zwykle trafia do płuc bez pośrednictwa filtra oraz dłużej w nich przebywa.
THC działa toksycznie na jajniki (zmniejsza się częstotliwość owulacji) i jądra (zmniejsza się ilość plemników i pogarsza jakość spermy) a także płód (mniejsza waga urodzeniowa, wrodzone wady narządów wewnętrznych, mniejszy iloraz inteligencji, mózgowe porażenie dziecięce); palenie marihuany przyczynia się też do przedwczesnego porodu (Day i Richardson, 1991) oraz zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania dziecka na nowotwory typu astrocytomas i białaczka (Kuitjen i in., 1990, Robison i in., 1989).
U osób z predyspozycjami do schorzeń kardiologicznych mogą wystąpić zaburzenia rytmu serca (Aronow i Cassidy, 1974, 1975).
Dużo groźniejszy - bo poważniejszy i szybszy w skutkach - jest natomiast niszczący wpływ THC na psychikę. Tym bardziej, że nawet przy okazjonalnym paleniu wpływ ten jest długotrwały. THC odkłada się bowiem w tkance tłuszczowej mózgu, którego komórki składają się w dużej części z lipidów. THC umiejscawia się w okolicy synaps, zaburzając przepływ impulsów nerwowych. Mózg przyzwyczaja się do takiej sytuacji. Systematyczne palenie sprawia, że myślenie bez jointa staje się utrudnione. Stąd pomysły, że marihuana rozjaśnia umysł, otwiera wrota percepcji itp.
Przy długotrwałym używaniu THC może dojść do wywoływania chorób i zaburzeń psychicznych. Kilkakrotnie wzrasta ryzyko zachorowania na schizofrenię (np. Thornicroft, 1990). U osób podatnych THC może też wywołać stany depresyjne, myśli samobójcze, bezsenność, lęki, psychozy, zaburzenia koncentracji, ataki paniki i urojenia prześladowcze. Nawet słynny raport WHO, niezwykle przychylnie traktujący marihuanę, podaje: ''Sugestywne dowody wskazują, że duże dawki THC mogą wywołać ostrą psychozę z przewagą takich objawów, jak splątanie, amnezja, złudzenia, halucynacje, lęki, pobudzenie i hipomania [...] Osoba, która w wieku dojrzewania paliła konopie co najmniej 50 razy, w wieku 18 lat ponosi 2-3 razy większe ryzyko zachorowania na schizofrenię, niż młody człowiek, który nigdy nie palił konopi''. Jeśli nie wiesz, czym jest schizofrenia - proponuje się zainteresować.
Najczęstszym i najłatwiej zauważalnym przez otoczenie osoby palącej marihuanę jest zespół amotywacyjny. Choć niektórzy badacze spierają się o to czy traktować go za odrębną jednostkę chorobową - to bezdyskusyjne są jego objawy. Najczęściej są to: zmniejszona energia, spadek ambicji, nieadekwatna ocena sytuacji, wyraźne pogorszenie pamięci, roztargnienie, rozkojarzenie, nieracjonalne myśli, skłonność do ulegania sugestiom, kłopoty w porozumieniu się z innymi, zanik zainteresowań. Niektórzy badacze twierdzą także, że zespół amotywacyjny może wystąpić jedynie u osób o określonych cechach osobowościowych (za: Drug Use And Abuse, 1999) . Moje osobiste obserwacje osób palących wykazują jednak, że zespół amotywacyjny występuje bardzo często.
Stosunkowo często u palaczy, którym chwilowo zabrakło "materiału" występuje też rozdrażnienie, z którym starają się najczęściej walczyć przez przyjęcie kolejnej dawki THC.
Marihuana w wyraźny sposób osłabia też zdolność przyswajania sobie nowych informacji (np. De Long i Levy, 1974). Jeśli palisz - licz się z konsekwencją kłopotów z nauką. Badania wykazują, że u palaczy marihuany zwykle pogarsza się pamięć, uwaga i koncentracja (raport WHO, 1995).
Ponieważ większość osób popalających nie pali codziennie - argumenty o szkodliwym działaniu na organizm mogą na nich nie robić wrażenia. Bo rzeczywiście - przy jednorazowym poddaniu organizmu działaniu THC żadnych wyraźnych dolegliwości nie dostrzeżemy. Wymienione fizyczne skutki uboczne są też mniej groźne od tych, które towarzyszą piciu alkoholu czy paleniu nikotyny (uzależniony od nikotyny pali znacznie więcej papierosów, niż palacz marihuany - jointów).
MARIHUANA JEST SZKODLIWA I NIEBIEZPIECZNA DLA ZDROWIA..

MIT nr 3
- Marihuana jest furtką do kolejnych narkotyków.

Marihuana może (choć nie musi) prowadzić do sięgnięcia po inne, groźniejsze narkotyki, gdyż wielu osobom w pewnym momencie przestają wystarczać doznania towarzyszące paleniu skuna. Niemal każdy pacjent Monaru czy innego ośrodka rehabilitacji narkomanów potwierdzi, że zaczynał od popalania ''trawki'' i nawet mu się nie śniło wtedy, że skończy jako narkoman.
Moimi oczami widzę to tak, że jeśli nie zapaliłem trawki to będzie mi ciężej sięgnąć po coś mocniejszego, ale jeśli zapaliłem trawkę i nic mi się nie stało to łatwiej będzie mi sięgnąć po coś co kiedyś uznawałem po prostu za narkotyki.

MIT nr 4
- Marihuana powoduje agresję.

Jeśli mamy na myśli działanie THC na organizm - to jest to nieprawda. Marihuana spowalnia myślenie, wydłuża reakcje i raczej ''zamula'' niż pobudza. Zwłaszcza, gdy po ''trawkę'' sięgają osoby o spokojnym temperamencie (a tak często jest - zwolennicy ''dziania się'' wybierają raczej inne używki). THC bowiem zwykle potęguje wewnętrzny nastrój człowieka (choć bywa inaczej - nie jesteśmy w stanie przewidzieć do końca, jak zadziała na nas narkotyk kolejnym razem).

Jednak niekiedy da się wśród palaczy skuna zaobserwować zachowania agresywne. Dlaczego? Może mieć wpływ na to stan rozdrażnienia, jaki pojawia się przy powrocie do trzeźwości. Pewnie nie bez znaczenia jest też fakt, że osoba paląca dużo przestaje sobie radzić ze stresem czy trudnymi emocjami i może wyładowywać je na otoczeniu.

Zwykle objawy te ustępują wraz z kolejnym upaleniem się i tak wpadamy w jeden z mechanizmów podtrzymujących nałóg: palenie jest dla nas środkiem uspokajającym, dzięki któremu opanowujemy swoją agresję. Jest to jednak metoda uspokajania się, która ma same skutki uboczne.

MIT nr 5
- Jak ktoś ma silną wolę, to się nie uzależni.
Pogląd równie popularny, co nieprawdziwy. Istotnie - szybciej uzależniają się osoby o słabej woli, bowiem ich psychika łatwiej ulega czarowi narkotyku. Jednak każdy, nawet człowiek o wyjątkowo silnej woli, jeśli będzie powtarzał doświadczenia z marihuaną - prędzej czy później uzależni od niej swą psychikę.
Jeśli jesteś w więzieniu, to żebyś nie wiem jak chciał wyjść - nie możesz, bo twoja wolność jest ograniczona. Tak samo jest z psychicznym zniewoleniem - nie jesteś w stanie już decydować. Weźmiesz prędzej czy później, bo wpadłeś w pułapkę uzależnionego funkcjonowania umysłu.

Udostępnij ten temat:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych